Co do tej lalki miałam od początku mieszane uczucia. Przybyła do mnie z kołtunem zamiast włosów, spędziłam długie godziny na rozczesywaniu i doprowadzaniu ich do porządku. Zależało mi by wyglądała jak z filmu, ale uszkodzona sukienka mi w tym przeszkadzała. Kilka razy próbowałam uszyć dla niej kieckę, jednak z marnym skutkiem.
Kilka dni temu nabyłam w moim ulubionym SH inną Roszpunkę, ale od Mattela. Zrobiłam to tylko dlatego że spodobały mi się jej ciuszki ( wiem, leniwa jestem) Postanowiłam je sprezentować Disnejce
Wszystko pasuje jak ulał, nawet buciki :)




























