września 30, 2024

Doll Tour Poland 4: Baśka, Samanta i Łydka Grubasa

Doll Tour Poland 4: Baśka, Samanta i Łydka Grubasa

 


Baśka i Samanta znów wpadły w  gości.

 Dziewczyny zabrały się ze mną na festiwal muzyki rockowej KRUSHFEST, który organizowany jest w Jaśle niemalże co roku 

Ze względu na warunki atmosferyczne, impreza została przeniesiona na miejscową halę sportową. 

 Gwiazdą wywczoru był mój ulubiony zespół, czyli Łydka Grubasa. Dziewczyny jakimś cudem  dopchały się do pierwszego rzędu.

Udało mi się nawet złapać kostkę do gry na gitarze ❤️

Po występie udało im się dorwać chłopaków z zespołu, aby zdobyć autografy i zrobić pamiątkowe zdjęcie. 

To był niezwykły dzień ❤️

ps. Baśka tak balowała, że wróciła do domu bez butów. Nie mam pojęcia gdzie one są 😆 


września 26, 2024

Co w kulach piszczy?

Co w kulach piszczy?

 Zasmarkało mnie. 

Jesień przywitam z mega przeziębieniem.

W piątek myślałam, że gorzej już być nie może, jednak sobota utwierdziła mnie w przekonaniu, że byłam w dużym błędzie.

Dopiero dzisiaj jako tako wróciłam do żywych, chociaż noszę przy sobie prawię cały wagon chusteczek higienicznych.

Zamiast smutno patrzeć w okno postanowiłam zrobić spontaniczny post o tym co akurat miałam pod ręką, czyli kulę Zuru nawiązującą do tematyki magicznego świata z uniwersum Harrego Pottera.


Chyba większość lalkowiczów wie czym są te kulę. Najbardziej stały się popularne te z butami. Pamiętam wiosenny szał, gdy pojawiły się w Biedrach. 

Postanowiłam sprawić prezent naszemu kochanemu nauczycielowi Eliksirów. Oto co się trafiło w kuli. Całkiem tego sporo. 


Już dawno zauważyłam, że w przyszłej pracowni Snape'a brakuje eliksirów. Musiałam coś wymyślić, aby półki nie świeciły pustkami.


Z pomocą przyszedł mi niewielki sklepik obok mojej pracy. Któregoś razu wupatrzyłam tam kolorowe GLUTKI, które po niedlugim czasie znalazły się w fiolkach z Aliexpress. 

Jedynym problemem jest to, że po jakimś czasie nie bardzo chcą współpracować z grawitacją XDD 

Następnie zawitałam do Action, gdzie nabyłam kilka kolejnych kul. 




Najbardziej zależało mi na tych z jedzeniem. Jedzonko mniej więcej pasuje do lalkowej skali, mam zamiar wykorzystać je w sesjach.

Nie zapomniałam również o magicznym pińćsetplusie, zwanym potocznie Bobrokiem.


Najbardziej urocze wydało mi się Tamagotchi, ktore było marzeniem mojego dzieciństwa. Miałam jedynie podróbkę kupioną na bazarze, jednak zabawa była przednia. Do dziś pamiętam tę rozpacz, kiedy elektroniczne zwierzątko odchodziło za tęczowy most.

Ostatnio w zobaczyłam urocze pomniejszone wersje lalek oraz akcesorii. Oczywiście ciotka Elena musiała zaszaleć i obkupić się w prezenty dla dzieciątka. 





Snejpiątko dostało kamper, łódź ze zjezdzalnia i basenem oraz pandę z miniaturowej wersji Barbie Cutie Reveal. Wygląda na szczęśliwe z nowych zabawek.

Tylko Severus coś mamrocze pod nosem, że rozpieszczam jego córkę. Udaję że nie słyszę 😆  




Copyright © Lalki Eleny , Blogger