niedziela, 9 czerwca 2019

Poznajcie Allyson!

Pamiętam że obiecywałam sobie: Żadnych Pullipów i Dalów po za Mavis i Margo. Niestety  pewnego dnia przeglądałam jedną z lalkowych grup na FB i wszystko diabli wzięli. Przypadkiem trafiłam na tą panienkę i się zakochałam od pierwszego wejrzenia.

Szybka kalkulacja: Czy stać mnie na kolejnego Pullipa? Czy Margo i Mavis nie nadszarpnęły za bardzo mojego lalkowego budżetu?Jednak jakoś udało mi się to wszystko ogarnąć i do mojej kolekcji zawitał Pullip Ally zwany także Allyson
Ma naprawdę uroczą buźkę. Jest dużo bledsza od Mavis. Ma założone obitsu, dzięki czemu łatwiej będzie mi ją ustawiać do zdjęć.
Pierwszą rzeczą jaka mnie zaskoczyła po otwarciu paczki był jej wig. Wydawał mi się strasznie ciężki. I niestety bez kleju się nie obeszło bo włosy spadały pod własnym ciężarem. W sumie przykleiłam je dopiero za trzecim podejściem z pomocą mojego TŻ.
Allyson jest naprawdę niesamowita. Ma w sobie to coś, co niezwykle mnie urzekło. Postanowiłam że  pozostawię ją taką jaka jest i nie będę jej zmieniać.
A wy co sądzicie o Ally?
Ostatnio przeglądałam swoje statystyki na blogu. Jak widać zrobiłam duży progres. W sumie przez cały maj napisałam więcej niż w ciągu całego 2018. Na dzień dzisiejszy jestem o jakieś 10 postów do przodu :D

środa, 5 czerwca 2019

Roszpunka Disney Store

Gdybym miała wybrać dwie lalki od Disney Store, które zostałyby ze mną do końca życia to byłyby to Merida i Roszpunka.
Co do tej lalki miałam od początku mieszane uczucia. Przybyła do mnie z kołtunem zamiast włosów, spędziłam długie godziny na rozczesywaniu i doprowadzaniu ich do porządku. Zależało mi by wyglądała jak z filmu, ale uszkodzona sukienka mi w tym przeszkadzała. Kilka razy próbowałam uszyć dla niej kieckę, jednak z marnym skutkiem.
Kilka dni temu nabyłam w moim ulubionym SH inną  Roszpunkę, ale od Mattela. Zrobiłam to tylko dlatego że spodobały mi się jej ciuszki ( wiem, leniwa jestem) Postanowiłam je sprezentować Disnejce
Wszystko pasuje jak ulał, nawet buciki :)

sobota, 1 czerwca 2019

Kelly Jumpin' Fun Castle 2002

Ostatnio przeglądałam swoją kolekcję i doszłam do wniosku że ten słodziak zbyt długo nie pojawiał się na blogu. Jest to Kelly Jumpin' Fun Castle z 2002 roku. Kupiłam ją z plamą na buzi, jednak przy pomocy Benzacne się jej pozbyłam. Jest to moja pierwsza Kelly i mimo upływu czasu dalej się nią zachwycam.
Uważam że jest bardzo rozkosznym maluchem. Odkąd ją przyniosłam to do mojej kolekcji dołączyło dużo szkrabów, jednak ta pozostaje zawsze na pierwszym miejscu. Nigdy nie żałowałam że ją kupiłam.
Kilka razy miałam już napisane podsumowanie Kellciaków, jednak zawsze pojawiała się jakaś nowa i cały misterny plan poszedł w...
Cieszę się że udało mi się doprowadzić tą Kelly do stanu sprzed wyjęcia z pudełka. Pamiętam że to było pierwsze poważniejsze wyzwanie w mojej lalkowej karierze
Ostatnio zauważyłam pewien progres. Przestałam bać się wychodzić do ludzi z lalką w ręce. Dawniej robiłam zdjęcia tak by nikt mnie nie widział. Zamiast skupiać się na fotce to rozglądałam się wokół i obserwowałam czy ktoś z sąsiadów mnie nie widzi.
Nadal nie mogę się na nią napatrzeć. Jest strasznie fotogeniczna :)

wtorek, 28 maja 2019

Księżniczka z kraju kwitnącej wiśni czyli Mulan od Mattela

Jakiś czas temu mimo paskudnej pogody wybrałam się na zdjęcia. Zabrałam ze sobą Mulan od Mattela, która jest w mojej kolekcji już prawie trzy lata.
 Przez ten czas pojawiła się na moim blogu  tylko raz. Postanowiłam jej to wynagrodzić :)
 Jej strój nie jest kompletny, lalka posiada również delikatnie spękany makijaż na policzku, ale mimo tego zajmuje honorowe miejsce w mojej kolekcji ;)
Mulan bardzo ładnie prezentuje się na zdjęciach. Dlaczego nie zauważyłam tego wcześniej?
Co powiecie na to, aby pojawiała się na blogu częściej?

czwartek, 23 maja 2019

Nowy wygląd Margo

Macie tak czasem że zaplanujecie sobie coś na jutro, ale następnego dnia wstajecie rano, wyglądacie przez okno i już myślicie że nic z tego nie wyjdzie? Planowałam dzisiaj zająć się swoi ogrodem, chciałam skosić trawnik i posadzić kwiatki, które od tygodnia tkwią już na balkonie. Niestety na zewnątrz pada deszcz. Jedynie Margo się cieszy z tej pogody
Zmieniłam trochę jej wygląd. Postanowiłam zaopatrzyć ją w rudy wig, bo od samego początku marzyła mi się lalka Dal o ognistych włosach. Zostawiłam jej niebieskie chipy. Te co przyszły wcale do niej pasują, jednak postanowiłam je zachować. Może przydadzą się na inną lalkę?
Tunika i podkolanówki otrzymałam razem z lalką. Spodenki są trochę za duże. Kupiłam je jakiś czas temu na Allegro i są od lalki BJD 1/6
Jestem bardzo zadowolona z tej przemiany. Muszę dokupić jej jeszcze  buty. Albo znajdę jakieś fajne na Allegro, albo w końcu nauczę się zamawiać na AliExpress.
A wam jak podoba się nowy wygląd Margo?
Ps. Zapraszam na mojego Instagrama

niedziela, 12 maja 2019

Nowy członek lalkowej rodziny: Dal Coco czyli Margo!

Kiedy Mavis pojawiła się w mojej kolekcji, pomyślałam nad załatwieniem jej koleżanki. Przecież lalki nie mogą żyć samotnie, prawda? Tak więc po kilku tygodniach zawitała do mnie Margo.
Wcześniej była znana jako Nula i mieszkała u Elianki z bloga mikrominiszafa.blogspot.com, ale przeprowadziła się do mnie :)


Jest to Dal Coco. Przyszła do mnie w stanie idealnym, z czego jestem mega zadowolona! Jest osadzona na obitsu, mam do niej wymienne łapki, co naprawdę przyda się w sesjach :)
Na razie nie mam czasu by się nią odpowiednio zająć, po za tym nowe chipy są w drodze, wig dostałam dopiero wczoraj i wymagał kilku poprawek. Z bólem serca będę musiała pozbyć się tego wizerunku, ale mam nadzieję że nowy image wyjdzie Margo na dobre.
Zastanawiam się nad pozostawieniem tych chipów, ale zobaczę jakie będą te, które mi przyjdą. 
Margo jest niezwykle fotogeniczna. Coś czuje że często będzie się pojawiać na blogu :) Margo była trochę smutna z powodu przeprowadzki, ale po chwili poprawił się jej humor. Nawet z Mavis znalazły wspólny język, chociaż są całkiem różne

sobota, 4 maja 2019

Workin' out Barbie 1996

Przyznam się Wam do czegoś...
 Biorę rozwód z Barbiowatymi. 
Część już sprzedałam kilka mi jeszcze zalega. Jednak nie wykreślę ich całkiem  z mojej kolekcji. Postanowiłam sobie zostawić cztery lalki, jedną z nich jest Workin' out Barbie z 1996 roku.
 
Kupiłam ją tam gdzie wszystkie swoje Baśki, czyli w SH. Była kompletnie goła, ale włosy miała w idealnym stanie więc postanowiłam ją przygarnąć.
Długo  nie miałam na nią pomysłu, ale na majówce podreperowałam kilka swoich lalek i przypadkowo znalazłam strój dla niej :)
Nie jest oryginalny, ale pasuje jak ulał :)
Niestety nie mogę zdobyć dla niej butów, bo nigdzie nie mogę spotkać nic co nadawałoby się dla płaskostopych Barbie. Chyba będzie musiała chodzić boso. Ewentualnie mogę zrobić jej jakieś klapki z filcu
Barbie ma zginane ręce w łokciach i nogi w kolanach przez co może ładnie pozować, zdecydowanie lepiej niż sztywniary :)
Jeśli ktoś byłby zainteresowany lalkami, które mam na sprzedaż niech napisze do mnie maila. Adres znajduje sie po prawej stronie :)
Trzymajcie się ciepło :)

Poznajcie Allyson!

Pamiętam że obiecywałam sobie: Żadnych Pullipów i Dalów po za Mavis i Margo. Niestety  pewnego dnia przeglądałam jedną z lalkowych grup n...