czwartek, 5 grudnia 2019

Była Anna, to teraz czas na Elsę

Ostatnio zauważyłam że mam słabość do Disnejek. A zwłaszcza tych po moich metamorfozach. Było niemalże pewne, że Anna pociągane za sobą Elsę. Lodową księżniczkę znalazłam na OLX. Włosy i kabaretki skombinowałam z Ali. Szły chyba dwa miesiące.


Zastanawiałam się nad ciemnym różem, ale ten wydał mi się idealny. W dodatku podobały mi się te miętowe pasemka, które były w zestawie.

Kolczyki powstały ze szpilek. Te czarne pomalowałam lakierem do paznokci.
 Pozostały jeszcze buty. Nie miałam na stanie nic czarnego, więc musiałam wziąć pędzel w dłoń. I tak powstały glany.  Niestety akryl się do tego słabo nadaje, bo odpryskuje. Na razie z tym nic nie będę robić. No chyba, że pomaluje je bezbarwnym lakierem do paznokci


Reroot szedł dużo lepiej niż w wypadku Anny. I przede wszystkim szybciej. Całość z flokowaniem zajęła mi dwa dni. W wypadku Anki czas ciągnął się i ciągnął.


Strasznie chciałam by Elsa miała dużo tatuaży. Próbowałam z tymi z serwetek. Klapa totalna i zmarnowane pół dnia. Tatuaże zmywalne dla ludzi? Już coś lepiej, ale dalej nie to, chociaż zostawiłam jej jeden - jest to pająk na udzie. Są one zbyt delikatne.  Wybawieniem okazały się naklejki na paznokcie. Do lalkowych tatuaży nadają się idealnie, chociaż nie wiem jak reagują z wodą. Ance też się kilka dostało.


Jeśli chodzi o młodszą z sióstr z Arendelle to lekko zmieniłam jej image. Uznałam że różowa koszula średnio do niej pasuje.

 
Co sądzicie o buntowniczej wersji Anny i Elsy?

niedziela, 1 grudnia 2019

Barbie Ballerina 1976

Od wakacji zbieram się do tego postu. Jakoś ciężko mi się z tą lalką współpracuje. Do zdjęć miałam kilka podejść, ale żadne nie były wystarczająco dobre. Dopiero te zrobione w nowej kreacji wydają cię być w miarę okej.


Lalka jest z 1976 roku, co czyni ją drugą najstarszą w mojej kolekcji. Od kilku lat tę funkcję sprawuje Barbie Malibu z początku lat siedemdziesiątych. Baletnica jest bez swojego oryginalnego ubranka. Złote wdzianko udało mi się upolować kilka dni temu. Wcześniej miała białą sukienkę, ale ta jej bardziej pasuje. No bo przecież złoto to kolor zwycięzców :)


Cieszę się że udało mi się ją upolować w tak dobrym stanie. A Po za tym mam słabość do baletniczek. W swojej kolekcji mam jeszcze Sindy Pirouette 1995 od Hasbro i czarnoskórą z serii My First Ballerina 1993 . Jak zdobędę dla nich ubranka to pokaże je na blogu . Do następnego :) 

czwartek, 21 listopada 2019

Faszka numer 14

Nie jestem fanką Barbie Fashionistas. Zdecydowanie bardziej wolę te starsze. Kilka tygodni temu w moje ręce wpadła Numer 14. Golusieńka i popisana jakimś mazidłem. Po rekonwalescencji prezentuje się tak:


Mattel zafundował nam cukierkowego pudelka z blond loczkami sterczącymi na wszystkie strony. Postanowiłam te niesforne kosmyki spiąć. Zamiast w róż  uciekłam w fiolet. Moim zdaniem bardziej pasuje do lalki. Z początku był plan by nosiła czerwoną sukienkę, ale wizualnie mi ona do niej nie pasowała.

W swojej kolekcji posiadam tylko dwie Fashionistas. Tę i jeszcze jedną, która pozostaje zapudełkowana. W 14 podoba mi się  jej naturalność i brak ostrego makijażu. Chyba tylko dlatego ją przygarnęłam.

czwartek, 7 listopada 2019

Pocahontas XXL!

Pocahontas jest jedną z tych lalek, które najbardziej mi się podobają. Mam ją w kilku wersjach, ale jedna wyróżnia się na tle innych.
Mianowicie chodzi mi o tą najwyższą, bo aż szesnasto calową. Dorwałam ją w SH. Była dla kogoś odłożona,ale już następnego dnia zawitała z powrotem na półkę. Wtedy udało mi się ją capnąć i uradowana pognałam do domciu z moją nową zdobyczą.


Dużo problemu sprawiły mi jej włosy, nie dość że długie to porządnie splątane. Wywaliłam na nią pół swoich odżywek. Kąpiel w płynie do płukania także jej nie ominęła. Pierwotnie Pocahontas miała włosy do łydek, ale musiałam je skrócić. Były zbyt zniszczone. Nawet teraz się puszą. Nigdy nie robiłam rerootu u tak dużej lalki


 Nie miałam pojęcia że Disney Store produkuje takie lalki. W SH były jeszcze Aurora i Anna, jednak ani jednej ani drugiej zbytnią sympatią nie darzę. Trochę szkoda mi śpiącej królewny, ale nie kupuję wszystkich lalek, które spotkam. Nie mam na to miejsca :(


Pocahontas ma niezwykle uroczą buźkę. Mogłaby mieć jeszcze ruchome nadgarstki, bo moim zdaniem to naprawdę by jej pomogło. Bez nich ręce wydają się strasznie sztywne i ciężko ją naturalnie ustawić.


Nie wiem jakim cudem ale Pocahontas jest ... lewonożna! Tak, ma dwie lewe stopy. Dosłownie. Pierwszy raz spotykam się z taką wadą fabryczną u lalki.


Piątego listopada przypadał Dzień Postaci z Bajek więc pomyślałam że Indianka będzie akurat się nadawać :)


Fotki udało mi się zrobić podczas tegorocznego grzybobrania. Poca przyniosła nam szczęście i przy jej pomocy nazbieraliśmy dwa wiadra opieniek :)

sobota, 2 listopada 2019

Ulepimy dziś bałwana? Albo zrobimy coś innego! 🍁

Anny z Disney Animatros chyba nie muszę przedstawiać. Na duże Animatorki nie mam niestety miejsca (ale i tak sprawiłam sobie jedną). Spotykam je czasem, ale z reguły są strasznie zniszczone. Kiedyś w SH natknęłam się na Elsę i Annę z Krainy Lodu w wersji mini. O ile Elsa miała swoją sukieneczkę to Anna była całkiem goła. Dostała ubranko od Evi Love, które jest odrobinę za krótkie. Buciki akurat miałam na stanie.
W porównaniu do normalnej wersji wydaje się być naprawdę malutka. Dosłownie mieści się w dłoni .


 Lalka ma trochę splątane włosy, ale postanowiłam z nimi nic nie robić. Wyglądają uroczo i uważam że dodają jej uroku. Po za tym mam słabość do kręconych włosów


Jest ona naprawdę słodka i idealnie wpisuje się w jesienny klimat.Postanowiłam zrobić jej sesję w lasku tuż obok mojego podwórka. Pogoda niestety nie za bardzo dopisała, ale fotki wyszły fajnie.


Pod ostatnim postem o Kelly ktoś zapytał mnie o buciki. Są one z Aliexpress.
Link do bucików :)

sobota, 26 października 2019

Czarownica w trampkach - wpis Halloweenowy

 Nowy towar w ulubionym Lumpku - to hasło brzmi prawie jak wygrana na loterii. Z SH zawsze można coś fajnego przygarnąć. Jednak tym razem upolowałam nie jedną a prawie dziesięć lalek. To chyba mój rekord. Kolejne będą pojawiać się na blogu :)
Dzisiaj zajmiemy się Sabriną - Nastoletnią Czarownicą


Kojarzę tę bajkę jak przez mgłę. Wiem, że jak byłam mała to oglądałam tą kreskówkę. Już coś więcej mi mówi  serial fabularny o tej samej bohaterce..Byłam jego fanką jak jeszcze leciał na Polsacie. Samą lalkę pokojarzyłam po stroju czarownicy i dwóch różnych kolczykach. .


Sabrina niestety miała przycinane włosy. Podrównałam je nieco. Ma teraz fryzurę na Boba, jednak zastanawiam się nad Rerootem.
Lalka przybyła do mnie w jednym ze strojów z zestawu. Szkoda że reszta się nie zachowała.

Zdjęcia są w Haloweenowej tematyce. U mnie się tego nie obchodzi. Od dzieciaka marzyłam aby przebierać się za duchy i zbierać cuksy po domach (Sąsiedzi pewnie pogoniliby mnie z krzyżem i wodą święconą. Ale to szczegół). Mimo upływu lat to w mojej okolicy nie widzę dzieciaków w upiornych strojach. Chyba się to nie przyjmie, chociaż w okolicznych miejscowościach organizuje się różne bale i zbieranie słodyczy.
Ostatnio postanowiłam zrobić sobie tło do do tego kartonu i kawałka tapety :) Uważam że wyszło świetnie i z pewnością będe używać go do fotek na bloga

piątek, 18 października 2019

Koralina

 Jesień kojarzy mi się z kolorowymi liśćmi, gługimi spacerami po lesie i ... choróbskiem. Na szczęście mnie to ostatnie  chwilowo nie dotyczy. Niedawno postanowiłam wybrać się na spacer do lasu. Wzięłam aparat, Koralinę i jazda!


Na Niebieskowłosą natknęłam się już jakiś czas temu w internecie. Niestety nie była dostępna na polskim rynku. Moją figurkę kupiłam na AliExpress. Zastanawiałam się między nią a Mavis z Hotelu Transylvania, ale jakoś sentyment do filmu wygrał.
 Przyszła do mnie w niecały miesiąc. Jestem z niej strasznie zadowolona mimo iż na początku się z nią nie dogadywałam. Muszę przyznać że świetnie pozuje do zdjęć.


Koralci spodobała się wycieczka do lasu. Specjalnie się na nią przygotowała i zabrała ze sobą żółty płaszcz oraz kalosze. Zdjęcia były robione tuż po ulewie.


Figurka ma jeszcze jeden bajer. Można ustawić jej oczy! Do tego trzeba ściągnąć jej twarzyczkę i dowolnie je ustawić. Uważam że ta opcja przyda się kiedyś w sesjach :)


A jak Wy oceniacie Koralinę?

Była Anna, to teraz czas na Elsę

Ostatnio zauważyłam że mam słabość do Disnejek. A zwłaszcza tych po moich metamorfozach. Było niemalże pewne, że Anna pociągane za sobą Elsę...