Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anastazja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anastazja. Pokaż wszystkie posty

marca 06, 2024

Wiosenno - jesienne spotkania lalkowe

Wiosenno - jesienne spotkania lalkowe

 

Weekend miałam wolny. Postanowiłam skorzystać z pięknej wiosennej pogody.

 Namówiłam Sylwię na lalkowy spacer po okolicy.  Chwile zajęło nam znalezienie spokojnego miejsca, z dala od ciekawskich spojrzeń. 

Tym razem nie zabrałam mojej stałej ekipy.

 Spakowałam do torby miedzy innymi moją ulubioną Kelly, która towarzyszy mi praktycznie od samego początku blogowania.


Moje serce podbił ten oto przystojniak należydo Sylwii. Ciacho z niego, prawda? Typowy Bad Boy 😆 



Lalki nalezace do Sylwii były ubrane odpowiednio do pogody. U moich już lato, więc na zdjęciach łatwo rozróżnić które są czyje  XD



Tym razem była o wiele lepsza pogoda niż podczas ostatniego spotkania w listopadzie. Wtedy było szaro, buro i ponuro. Pamietam, że mimo niesprzyającej aury udało nam się zrobić całkiem fajne zdjęcia, zwłaszcza te w rudozłotych liściach. Miałyśmy przy tym sporo frajdy 🧡

Jesienne zdjecia publikuję dopiero teraz, wcześniej próbowałam napisać osobny post, ale słowa nie mogły skleić się w jedną spójną całość.









Oba lalkowe wypady uważam za niezwykle udane i obfite w zdjęcia 🧡

kwietnia 21, 2020

Anastazja wśród szafirków

Anastazja wśród szafirków
Czas biegnie nieubłaganie. Dopiero co były święta a już zbliżamy się powoli do maja. Moje życie znowu trochę przyśpieszyło. No i jest w końcu tak jak ma być.


Cloetta Spelleta aka Anastazja jest moją pierwszą lalką, która jest po repaincie. A za razem pierwszą, którą sprezentował mi mój chłop. Wiedział że od jakiegoś ostrzę sobie na nią ząbki i postanowił zrobić mi niespodziankę.


Anastazja jest z serii Bratzillaz. Ze zmienioną buzią wygląda świetnie i w niczym nie przypomina Bratz, za  którymi nie przepadam. Ubranko pochodzi od Jade J'Adore. Mam jeszcze pelerynkę z zestawu, ale jakoś mi ona wizualnie nie  pasowała do lalki.
Swoje imię zawdzięcza piosence Slash'a o tym samym tytule


Postanowiłam wykorzystać do sesji szafirki, których na podwórku mojego faceta jest całe mnóstwo! Udało mi się wykorzystać okazję i pstryknąć kilka fotek do mojego blogowego albumu.


Jestem naprawdę zachwycona tą lalką, mimo iż jest w mojej kolekcji już trochę czasu. Fajna z niej modelka :)
Copyright © Lalki Eleny , Blogger