lutego 24, 2025

To już 10 lat!

To już 10 lat!

 Dokładnie dziesięć lat temu postanowiłam wejść w lalkowe środowisko i założyłam Lalki Eleny. I w ten oto sposób plastikowe ludziki stały się ważną częścią mojego życia, więc 22. 02  jest dla mnie datą niezwykle symboliczną.


 Pierwszą lalką była Skelita z Monster High. Szkieletorka towarzyszy mi od samego początku. To właśnie o niej był pierwszy post, jaki pojawił się na tym blogu. 



 Końcem ubiegłego roku postanowiłam dokupić kolejnego kościotrupa. Teraz Skelita ma siostrę, która jak narazie pozostaje  bezimienna (  roboczo nazywam ją Kościldą. Za inspiracje posłużyła mi postać z serii The Sims)
Razem z nią przyjechały Wednesday Addams oraz Draculaura. Dawno nie kupiłam tyle MH za jednym zamachem. Planuję jeszcze kilka. Niezwykle kuszą mnie Cleo, Abbey oraz Twyla. Powstrzymuje mnie jednak brak miejsca, bo pokój, który wynajmuje do największych nie należy.


Śledząc historie bloga, widzę jak bardzo się zmieniłam. Dzięki lalkom zawarłam wiele nowych znajomości, poznałam moich przyjaciół, którzy są dla mnie jak rodzina.

Po latach zyskałam akceptację członków rodziny. Oni od samego początku niezbyt przychylnie patrzyli na moje hobby. 

Dużo pomógł mi JeszczeNieMąż, który wspierał mnie w lalkowaniu i namówił do zakupu lustrzanki. 

A ponoć miał mnie zostawić, gdy dowie się o lalkach, bo to przecież dziecinne  XDD 

Ostatni rok był niezwykle zwariowany, jednocześnie najbardziej produktywny w moim życiu. Poczyniłam sporo postępów z których jestem niezwykle zadowolona, w dodatku zyskałam więcej pewności siebie. 


Mam zamiar lalkować do końca świata i jeden dzień dłużej. 

Bo czemu nie? 😀

lutego 09, 2025

Daisy

Daisy

Czy macie w swojej  kolekcji lalki, które latami czekają na swoją kolej?

Wstyd przyznać, ale kupiłam ją prawie dekadę temu. Zakopałam ją w pudle na bardzo długi czas. Zastanawiałam się nad sprzedażą tego maleństwa, jednak coś mnie powstrzymywało. Daisy w końcu dostała swoje pięć minut na blogu.

 Brytyjska pannica pochodzi z lat 70- tych. 

 Jest niewysoka, ma zaledwie 23 centymetry i uroczą pyzatą buźkę, która wcale nie przypomina Barbie.  


I w tym jej urok!


Któregoś dnia dorwałam Snapstar, która podarowała maleństwu ciuchy. Ubrania od Barbie wyglądały na niej jak po starszej siostrze 😆 



Zdjęcia powstały ubiegłej wiosny, kiedy było już zielono. Tęsknię za ładną pogodą i ciepłymi dniami. Teoretycznie mamy jeszcze zimę. Niestety świat za oknem przypomina bardziej szaroburą wiosnę, widać już bazie i przebiśniegi. Ba, nawet pszczoły wyfrunely z uli, co jest już mocno niepokojące. 

Jak to było? Idzie luty - podkuj buty?
  

lutego 03, 2025

Zima w mieście

Zima w mieście

Jakoś nie przepadam za robieniem zimowych zdjęć. 
Początkiem stycznia dostalam nagłego przypływu weny i zabrałam lalki w teren. 
 
Dziś dla odmiany Mickeyla z Projektu Mc2.



Miki w końcu ma swoje 5 minut! 
Wypatrzyłam ją na Vinted. Od razu wiedziałam, że musi być moja. Poza tym mam słabość do lalek o zielonych oczach i piegach. No i miała swój oryginalny outfit, wręcz idealny na zimową pogodę 😀


Wyglądem przypomina trochę syreny Mermaze albo Livki. Nie mam żadnej  ogoniastej w swojej kolekcji, z kolei Liv została w moim domu rodzinnym i nie mam ich teraz jak porównać. 


Do zdjęć przymierzałam się już w zeszłym roku, jednak nie byłam z nich zadowolona, więc nie ujrzały światła dziennego.




Na ten moment śniegu ani widu, ani słychu. Pogoda bardziej przypomina tą wiosenną niż zimową. Z tego co widzę, to nie szybko zobaczę śnieg. 

Mam teraz trochę luźniejszy czas, więc pracuję nad diorama dla Snape'a.

W tym roku wybieram się na Kingsajz Show do Piotrkowa Trybunalskiego. Mam nadzieję, że się wyrobię i wystąpię jako wystawca. Jeśli nie, to pojadę jako gość. 

Mam też trochę zaliczeń, najgorsze jest chyba to z Photoshopa. W dodatku zaczęłam już myśleć o mojej pracy dyplomowej. Temat będzie oczywiście lalkowy 😀

Szczerze? Czasem mam wrażenie, że moja diorama wypadnie słabo na tle innych. Będę brać udział pierwszy raz, więc chce pokazać się z jak najlepszej strony. Nie mam jakiegoś dużego doświadczenia w tworzeniu niniatur, trochę zżera mnie stres. 

Mam nadzieję, że wkrótce skończę dioramę i pochwalę się efektem końcowym 😀

Copyright © Lalki Eleny , Blogger