Brak nowoczesnych udogodnień, gorąca herbatka w metalowym kubku, wieczór spędzony przy ognisku i kryminał Jakuba Rutki w świetle latarki. Czego chcieć wiecej?
Weekendowy wypad pod namiot dobrze mi zrobił. Można powiedzieć, ze w końcu naładowałam baterie.
Wzięłam nawet malutki namiot dla niej i dla mojej Mini Me.
Baśce spodobało się w bazie. Z tego co pamiętam, to chyba jeszcze nigdy nie była na takiej wyprawie. Cieszę się, że udało mi się ją zabrać ze sobą.
Tuż obok bazy namiotowej znajduje się wieża, z której rozciąga się widok na całą okolice. Przy dobrej widoczności można dostrzec nie tylko ogromne zjezioro Czorsztyńskie, ale nawet i Tatry!
Podczas akcji Doll Tour Poland 5 po raz kolejny pomagamy Teresie, która prowadzi dom tymczasowy Pies i Kot Na Manowcach w Dabrowie Tarnowskiej.
Link do zrzutki: https://zrzutka.pl/s/dlug2025