listopada 19, 2023

Jesienne spotkanie z Manhamaną

Jesienne spotkanie z Manhamaną

Na zewnątrz szaro, buro i ponuro. Pogoda nie zachęca do wychodzenia z domu. 

Zebrało mi się na wspomnienia.
Jakoś rok temu wraz z Magdą z Kliniki Lalek wybrałyśmy się na wspólne lalkowanie. Wykorzystałyśmy ostatnie słoneczne dni na jesienne zdjęcia naszych plastikowych ulubieńców. 

Na wycieczkę postanowiłam tradycyjnie zabrać magiczną rodzinkę, czyli  Snepe'a i Bobroka. Wraz z nimi zabrała się metalowa wersja  Elsy, RoszPUNKa, Merida z protezą nogi, Ruda i czarnoskóra panienka z blond loczkami, którą kiedyś przełożyłam na ciałko mtm. 


Wybraliśmy się na długi spacer po mieście, ciesząc się świetną pogodą. Odwiedziliśmy wiele ciekawych miejsc. W planie był jeszcze wypad do sklepu z używanymi rzeczami prowadzonego przez Wspólnotę Emaus, ale niestety brakło nam czasu. Zgodnie stwierdziłyśmy, że na poszukiwanie lalek musimy wybrać się innym razem, chociaż w jednym SH udało nam się upolować jedną Faszkę. 




. Sensację wzbudził Severus Snape z Bobrokiem. Maluch od razu zyskał nowe ciocie. Panny należące do Magdy z marszu zaczęły zachwycać się mqgicznym maleństwem.


Ich piski i komentarze o słodkości Bobroka sprawiły, że Voldemort, który także pojawił się na tym spotkaniu non stop mamrotał pod nosem, że woli dostać Avadą Kedavrą niż tego wszystkiego słuchać. 





Od razu wpadła mi w oko panna z aparatami słuchowymi osadzona na ciele Grubci MTM. Jest po prostu świetna ❤️ 












listopada 06, 2023

Hermiona od Spin Master

Hermiona od Spin Master

To była miłość od pierwszego wejrzenia. Mimo iż do lalek wyprodukowanych przez Spin Master podchodziłam sceptycznie, to Hermionka w zestawie z z kociołkiem i rudym kugucharem zwanym Krzywołapem skradła moje serce. Nie mogłam się jej oprzeć. Jak tu nie zakochać się w tych cudnych orzechowych oczach?

  Do mojej kolekcji dołączyła w zeszłym roku, udało mi się ją wyczaić na Allegro za naprawdę małe pieniądze. Panna leżała zapudełkowana w szafce i czekała na swoje pięć minut.


Przyszła jesień, stwierdziłam, że czas ją w wypuścić z kartonowego więzienia. Zabrałam Hermionkę na wycieczkę. Zdjęcia pochodzą z zeszłorocznej syprawy do Ojcowskiego Parku Narodowego.
Szkoda, że w tym roku tam nie pojechałam. Od kilku dni zmagam się z jesiennym choróbskiem i najbliższy weekend spędzę w domu, aby się doleczyć.


W zestawie miała szkolny mundurek, kota i kociołek. Suma summarum postanowiłam zostawić ją w mugolskich ciuchach. Brakuje jej jedynie butów na zmianę. Czy wypada popylać w Adidasach po Hogwarcie? 






Lalka niestety nie jest artykułowana, ciężko ustawić ją do zdjęć, jednak jej słodka buźka to wynagradza. 





Ps. Tak od siebie dodam, że warto odwiedzić Szlak Orlich Gniazd jesienią. Widoki są naprawdę piękne. 
Copyright © Lalki Eleny , Blogger