sierpnia 31, 2024

Doll Meet Kraków 2024

Doll Meet Kraków 2024

W lipcu odbył się długo wyczekiwany DollMeet w Krakowie.  Na takim większym spotkaniu lalkowym byłam już dosyć dawno, bo w 2020 roku w Artetece jeszcze przed pandemią. 

Nie skłamię jeśli powiem, że nie mogłam doczekać się tego dnia. Z niecierpliwością spoglądałam w kalendarz i odliczałam czas do soboty.

Długo nie zastanawiałam się jakie lalki spakować. Zabrałam ze sobą Mini Me, Odilkę, Aśkę, pullipkę Mavis, Rudą, Severusa Snape'a oraz uroczego magicznego pińćsetplusa zwanego potocznie Bobrokiem. 

Po drodze zgarnęłam Dominikę oraz Sylwię i wspólnie ruszyłyśmy pod Wawel, gdzie miała odbyć się zbiórka. Część drogi musiałyśmy przejść piechotą, gdyż przez remont trasa tramwajowa została zamknięta. 











Większą grupą ruszyliśmy w stronę Wheels&Heels na wspólne podziwianie lalek Barbie. 

Później przyszedł czas na jedzonko i zaprezentowanie swojej kolekcji.


Oczywiście każda z nas musiała pochwalić się swoim towarzystwem. Całość ustawiłyśmy na stoliku. Dopiero wtedy można było idealnie dostrzec jaka lalkowa różnorodność panuje na tym spotkaniu. Poza lalkami Barbie były także Pullipy, Blythe, Sindy, czy nowe Ily 4ever w których się zakochałam. 


 Cieszę się, że udało mi się spotkać osoby, które na co dzień mieszkają daleko i spontaniczne spotkanie przy kawie nie jest możliwe.  Był to naprawdę intensywny i cudowny dzień, który z chęcią kiedyś powtórzę :)



 Mam nadzieję, że uda nam się jeszcze spotkać. Może nawet w jeszcze większym gronie?

sierpnia 14, 2024

Weekend w Bazie Namiotowej na Lubaniu

Weekend w Bazie Namiotowej na Lubaniu

Studencka Baza Namiotowa na Lubaniu jest miejscem niezwykle urokliwym. Specyficzny  klimat sprawia, że zawsze chce tam wracać. To moje ukochane miejsce na ziemi.

Po niemal dwuletniej przerwie spakowałam śpiwór do plecaka, Mini Me i wraz z JeszczeNieMężem ruszyliśmy w Gorce. Miasto niezwykle mnie męczy, czułam, że potrzebuję odpoczynku. 

Pierwszy raz  ruszyłam na Lubań z chęcią zrobienia lalkowych fotek. Nigdy wcześniej moje lalki nie zapuszczały się w te tereny. 

Po drodze odbyła się obowiązkowa wycieczka do Decathlonu, musieliśmy kupić namiot. Zawsze wynajmowaliśmy te bazowe, lecz tym razem spóźniliśmy się i zabrakło wolnych miejsc. 

Zwyczajowo pod górę ruszyliśmy niebieskim szlakiem. 

Swoją kondycję oceniam raczej kiepsko, ale w tym roku szliśmy niewiele ponad dwie godziny, co stanowi mój osobisty rekord. Jestem z tego powodu mega szczęśliwa.

 Miałam tylko jeden moment załamania. Przy ostatnim podejściu brakowało mi sił, lecz po krótkim odpoczynku ruszyliśmy dalej. Gdy zobaczyłam znajome źródełko, wiedziałam, że cel jest już na wyciągnięcie ręki. 

Po rozłożeniu namiotu poszliśmy na wieżę, aby obejrzeć zachod słońca. 


Później przyszedł czas na kolację w postaci pieczonych kiełbasek. Oczywiście nie obyło się bez gitary i śpiewania :)

Podczas tego weekendu zobaczyłam kilka znajomych twarzy jak i poznałam nowych pozytywnych ludzi.


Akurat trafiliśmy na bezchmurną noc, więc gwiazdy były idealne widoczne. Bez przeszkód można było zobaczyć drogę mleczną oraz kilka spadających Perseidów. Zawsze mam wrażenie, że Lubań ma swoje własne niebo. W dodatku dużo piękniejsze i niezwykle magiczne. 





Ten wyjazd sprawił, że odpoczęłam psychicznie i nabrałam siły. Planuję wpaść do bazy za rok, tym razem z większą ilością lalek 😆 

A tak na poważnie, to cieszę się z tej przygody i wspomnienia z tego weekendu pozostaną że mną na długo. Już planuje kolejny wypad na Lubań. Mam nadzieję, że w przyszłe wakacje zdam Wam relację z kolejnej wizyty w bazie 😀




Copyright © Lalki Eleny , Blogger