października 29, 2022
października 21, 2022
Wrocławskie lalkowanie - część 1
Wrocław jest miejscem, które darzę niezwykłym sentymentem.
Po raz pierwszy znalazłam się tam wraz z wycieczką szkolną w drugiej gimnazjum, kiedy nawet nie myślałam o lalkowaniu. W tamtym czasie zakochałam się w mieście pełnym krasnali i zapragnęłam kiedyś tu wrócić.
W wakacje postanowiłam mimo wszystko odwiedzić upragniony Wrocław. Spakowałam mój lalkowy i nielalkowy dobytek w charakterystyczny niebieski plecak ( który udało mi się naprawić) i wraz JeszczeNieMężem wyruszyliśmy na podbój najpiękniejszego miasta w Polsce.
Tego samego popołudnia spotkałam się z Monią - autorką bloga: https://chibi-panda-dolls.blogspot.com i poszłyśmy na wspólne lalkowe zdjęcia.
Zabrałam ze sobą moją ukochaną, miniaturową elitę, czyli: Mavis i Severusa Snape'a wraz z magicznym pińćsetplusem, zwanym potocznie Bobrokiem. Na wycieczkę załapała się także inna panna z uniwersum - Luna Lovegood, którą dostałam od Inki w zamian za Robecce Steam z Monster High i Pocahontas.
Żar lał się z nieba, a my dzielnie brnęłyśmy przez Wrocław razem z naszymi drugimi połówkami (pozdro dla chłopaków XD) i odkrywaliśmy go na nowo, tym razem trochę od innej, lalkowej strony. Spędziłam naprawdę cudowny dzień. Fajnie było zobaczyć na żywo kogoś, kogo kojarzy się z blogów i grup fejsbukowych. Ludzie, którzy dzielą z Tobą zainteresowania, to w dzisiejszych czasach prawdziwy skarb. Przekonałam się o tym niejednokrotnie.
Podczas spotkania lalkowego kolekcja Moni wzbogaciła się o Laurę
- Shibajuku, która była prezentem na 26 urodziny. Wpis o buntowniczej Laurze i jej
metamorfozie znajdziecie TUTAJ. Cieszę się, że przerobiona panna podbiła serce nowej właścicielki.
Ja za to dostałam drugą Lunę, wyprodukowaną przez Spin Master. Laleczka jest bardzo słodka i teraz zajmuje honorowe miejsce na moim biurku.
Podczas spaceru po rynku natknęliśmy się na Targ Staroci. Razem z Moniką buszowałyśmy po straganach w poszukiwaniu ciekawych rzeczy, jednak ceny niestety nas nieco odstraszyły. Ale muszę przyznać, że zobaczyłam wiele ciekawych lalek, chociaż nie były w moim stylu.










.jpeg)








