grudnia 20, 2024

Doll Tour Poland 4: Jarmark Bożonarodzeniowy i wystawa szopek Krakowskich

Doll Tour Poland 4: Jarmark Bożonarodzeniowy i wystawa szopek Krakowskich

 Dziewczyny wróciły z ostatniej podróży. 

Doll Tour miał zakończyć się na Zalipiu, ale się pochorowałam i z wycieczki nic nie wyszło. Postanowiłam zmienić nieco plany. Baśka, Aśka i Samanta wybrały się ze mną na Jarmark Bozonarodzeniowy w Krakowie. 

Zdjęcia zrobiłam dopiero za drugim podejściem.  Jest tam dla mnie zbyt tłoczno, jednak udało mi się cyknąć kilka fajnych fotek.





Obowiązkowym punktem wycieczki była wizyta w Pałacu Krzysztofory na rynku głównym. Podróżniczki mogły podziwiać tam szopki krakowskie, które słynne są na całą Polskę. Co roku odbywa się konkurs,  ktory ma za zadanie wyłonić najpiękniejszą szopkę. 
Ostatnio byłam tam w podstawówce, bodajże w trzeciej klasie. Był to idealny pretekst, aby wybrać się tam ponownie. 












Doll Tour 4 oficjalnie dobiegł już końca. Baśka i Samanta podróżowały przez prawie rok. 
Teraz robie sobie przerwę. Po czterech intensywnycj edycjach muszę  odpocząć i  nabrać sił 😀

grudnia 17, 2024

Ily 4Ever

Ily 4Ever

 W ostatnim czasie pojawił się dziwny wirus, który jest niezwykle zaraźliwy i łapie go coraz więcej osób.

Mowa tu o wirusie Ily4Ever, który rozprzestrzenia się w zastraszająco szybkim tempie i chwyta za serce sporą część lalkowiczów.

W tym mnie...

 Planowałam tylko jedną. Jedną...

 Mam trzy. 

Chyba nic nie muszę dodawać, prawda?  XD 

Azjatka imieniem Tiana jest najnowsza,  kupiłam ją dopiero wczoraj. Miała być prezentem pod choinkę, ale nie wytrzymałam i odpakowałam pannę grubo przed czasem. 


Śnieżka zawitał do mnie dzięki  Kamelii. 

Panienka ma ciemniejszą karnację i urocze piegi, które dodają jej uroku. Szkoda że reszta ciała nie jest nimi pokryta.


Z kolei Kopciuszek jest moją wymarzoną Ily. Czaiłam się na nią od dawna. Jak dobrze że te lalki pojawiły się w TK Maxx, bo są dużo tańsze niż w internecie :) 

grudnia 02, 2024

SZMATEKSOWE ZDOBYCZE #3

SZMATEKSOWE ZDOBYCZE #3

 Dawno nie znalazłam nic ciekawego w lumpie. Dziwnie to zabrzmi, ale ostatnimi czasy nie mam szczęścia . Albo trafiam na same pluszaki, albo na nowe Stefki za którymi niekoniecznie przepadam.

Ostatnio po pracy wybrałam się na łowy. Niespodziewnie w moje łapki wpadła Native American Barbie w stanie opłakanym, lecz do odratowania. Wzięłam ją, bo mam niezwykłą słabość do Indianek. 


Poza skróconymi włosami, częściową łysiną, luźną nogą ma ułamaną szyjkę. Na szczescie odkryłam już sposób na na takie sprawy :)
Włosy uzupełnię i wyrównam. Powinnam miec jeszcze sporo ciemnych włosów do rerootu.


Kupiłam jej nowe ubranko, żeby nie straszyła golizną.  Przy takiej pogodzie łatwo o przeziębienie. Wiem to z autopsji, bo już kolejny tydzień jestem zachrypnięta 😞

Druga panna trafiła do mnie w dwupaku. 

Ciężarna lalka Suzy w środku miała swoje dzieciątko, które za żadne skarby nie chciało wyjść. Ile ja się nakombinowałam, aby je wyciągnąć. Niestety wymaga klejenia. Super Glue załatwi sprawę.

Wczoraj przed zajęciami zrobiłam sobie małą wycieczkę pod Halę Targową. Zrobiłam to głównie z ciekawości, ostatnimi czasy była tam spora posucha. Nie planowałam nic kupić, ale ku mojemu zdziwieniu było trochę lalek. 





C
zaiłam się na tę Pyzę, ale sprzedawca zawołał za wysoką cenę. Musiałam odpuścić. Szkoda :(
 

Na wejsciu spotkałam taką panienkę custom pierwsza klasa XD

Udało mi się kupić całkiem fajne towarzystwo. I to w dobrym stanie! Zaskoczeniem była niemalże kompletna Rainbowka. Niedługo rusza na Zalipie :)



Nie ukrywam, że Kena i Barbie kupiłam w sumie tylko dla ciuchów. Annę zgarnęłam po drodze z ogłoszenia. Nie mam jeszcze na nią pomysłu, ale wiem, że udam mi się wymyślić coś ciekawego :)


Mam nadzieję, że wkrótcen uda mi sie upolować kolejne ciekawe trupki 😀

Copyright © Lalki Eleny , Blogger