sobota, 12 listopada 2016

Mulan

Uwielbiam moje wyprawy do SH. Ostatnio jak na złość wszędzie brak lalek, a jak już to były po kosmicznie wysokich cenach. Dopiero w środę udało mi się wygrzebać coś ciekawego bo do mojego ulubionego ciucha przywieziono cały karton lalek. Wśród Basiek, które całkowicie mnie nie interesowały znalazłam Mulan i Tianę z Księżniczki i Żaby. W dzisiejszym poscie chciałabym Wam przedstawić ksieżniczkę prosto z Chin.


Mulan trafiła do mnie w niepełnym stroju. Lalk została wyprodukowana w 1998 przez Mattela dla Disneya. Prawdę mówiąc nie planowałam kolejnej księżniczki, jednak ta podbiła moje serce.
Mimo  plamy na lewym policzku jest cudna. Postanowiłam że nie będę jej zmywać bo boję się że uszkodzę oryginalny makijaż, który i tak jest już popękany.
Trzymajcie się ciepło do następnego postu :)

środa, 2 listopada 2016

Roszpunka

Ta lalka znajdowała się dosyć wysoko na mojej wishliście. Miałam zamiar kupić ją z okazji drugiej rocznicy mojego bloga, jednak trafiła się okazja i udało mi się zdobyć ją wcześniej, za dużo mniejsze pieniądze.  Roszpunka tak samo jak Merida jest z Disney Store, inne wersje księżniczki jakoś do mnie nie przemawiały.
Uważam że lalka z tej firmy bardziej przypomina oryginał z filmu, chociaż szkoda że nie pomyślano o artykulacji nóg, jak to jest w przypadku Meridy.
Roszpunka trafiła do mnie w potarganej i pozaciąganej sukience oraz z dużym kołtunem we włosach, który już na szczęście udało mi się na dobre pożegnać.  Pozostało jeszcze uszycie nowej sukienki. Mam nadzieje że za niedługo znajdę czas aby zabrać ją w plener w nowej kreacji.
Dramatyczna próba ratowania fryzury.

Sindy Pedigree po reroocie ;)

Wzbraniałam się przed tą lalką, oj wzbraniałam. Na początku Sindy wcale mnie nie interesowały, jednak z biegiem czasu mój gust się odrobinę ...