Ostatnio zrobiłam spontaniczny wyprawę na zdjęcia do Alei Wiśniowej w Krakowie.
Zabrałam ze sobą Victorię - piegowatą Rainbow High, która jest prezentem urodzinowym od Basika i Domi.
Kocham ją za ten uroczy wygląd i skromny makijaż, które podkreslają jej delikatność.
Bardzo lubię odwiedzać Aleję Wiśniową. Byłam tam w zeszłym roku z magiczną rodzinką i Lilą Yamamonto, która także pozowała na tle różowych kwiatów.
Ostatnio mam zastój zwiazany z lalkami.
Zero pomysłów, kompletna pustka w głowie. Może dlatego, że najblizszy czas zapowiada się naprawdę intensywnie?
Czuję, że potrzebuję dłuższej przetwy od lalek.
