Apple Jack

Pamiętam jak obiecałam sobie że nie będę zbierać niczego więcej niż lalki. Ale Poniacze tak jakoś same przyszły. Glownie te z trzeciej generacji. 
Będąc ostatnio w SH trafiłam akurat na dostawę i kucyki... nawet sporo kucykow z G1

A w ścisłości to 15. Wzięłam wszystkie i niestety były trochę zniszczone. Po za tym ta generacja mi się bardziej podoba. Na razie do porządku doprowadziłam tylko Apple Jack, reszta musi sobie trochę poczekać.
Za niedługo mam wyjazd, postaram się zabrać ze sobą lalki. Co wy na to żeby Apple tez się zabrała?

4 komentarze:

  1. Zabierz i lalki i Apple Jacka. Mogą fajne sesje powstać.
    A swoją droga- niezłe łupy!

    OdpowiedzUsuń
  2. I dobrze, że wzięłaś. Można je całkiem nieźle sprzedać, jeśli potrzeba przyciśnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. O matelko, jakbym chciała kuce brać w SH to bym chyba musiała stajnie pobudować.;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kucyk wydaje się szczęśliwy, że został uratowany ze świata "Nieokreślonej Przyszłości Ciucholandowej" :-) Nieśmiało pozuje do fotek, jakby jeszcze nie dowierzał, że ma swój nowy, ciepły domek :-) Fajnie, że przygarnęłaś nowe kuce. :-)

    OdpowiedzUsuń

Apple Jack

Pamiętam jak obiecałam sobie że nie będę zbierać niczego więcej niż lalki. Ale Poniacze tak jakoś same przyszły. Glownie te z trzeciej gene...