niedziela, 15 września 2019

Ariel od Disney Store

Do tego postu jak i do zdjęć podchodziłam dwa razy. Pierwsze podejście wyszło tragicznie. Zdjęcia były robione na szybko i nie wyszły tak jak chciałam. Dopiero tej niedzieli udało mi się obfocić Arielkę tak jak chciałam.
Syrenki żyją w morzach, ale do dyspozycji mam tylko rzekę. Mimo to Ruda nie narzekała. 
Lalkę kupiłam na lokalnym bazarze już dawno temu. Nie posiadała ogona, musiałam dosztukować go od Simbowej syrenki i nie do końca pasował. Musiałam go trochę przerobić.
Problemem okazały się włosy, które nie dość że były skołtunione to ktoś je częściowo wyskubał. Ze względu na ubytki nadaje się do całkowitego rerootu, ale nie mam na stanie czerwonych włosów.
Nie poddałam się tak łatwo. W ruch poszły nożyczki i odżywka. Włosy straciły trochę na długości, ale za to są w lepszej kondycji :)
Arielka wydaje się być zadowolona ze swojej przemiany :)

środa, 11 września 2019

Kelly Strollin' Fun 1995

Kelly z zestawu Strollin Fun 1995 kupiłam w SH za przysłowiowego złocisza. Brudna, rozczochrana i w uszkodzonym ubranku wydawała się na mnie czekać.
No i jak tu nie przygarnąć takiej bidy?
Wyleżała się w pudle dosyć długo, podczas lalkowych porządków przypomniałam sobie o niej i postanowiłam działać .Z identyfikacją pomogły Fejsbukowe grupy.  Do ubranka dołożyłam nową wstążkę, butki są od Chińczyka. Miałam szczęście że kupiłam ją w oryginalnym ciuchu :)
Kelly cierpi na popularne wśród moich lalek łysienie grzywkowate spowodowane dziecięcymi rączkami. Na szczęście nie widać tego aż tak bardzo :)
Lalka ma na pleckach taki dzyndzel dzięki któremu może machać rączką 

 Ten post planowałam wcześniej, ale wstrzymywał mnie brak bucików, chciałam aby wszystko było dobrze dobrane. Przy okazji kupiłam kilka wrzosów na targu, więc są idealnym tłem.
Zapraszam was również na mojego instagrama :)
Dollsofelena

niedziela, 8 września 2019

Barbie 60 inspiring girls since 1959

Z okazji 60 urodzin Barbie Mattel postanowił wydać serię lalek. Nie interesowała mnie ona wcale, ale kiedy zobaczyłam na żywo tą czarnoskórą pannę stwierdziłam że musze ją mieć!
Jest ona inspirowana ( a właściwie jej strój) Barbie z końca lat pięćdziesiątych.
Nie kupuję nowych lalek ale dla niej postanowiłam zrobić wyjątek. Po za tym wolę starsze Barbie, bo te z lat dziewięćdziesiątych, ale czarnulka skradła moje serducho. Ma niezwykle uroczą buzię i delikatny makijaż. Dosyć wyróżnia ją na tle mojej kolekcji. Po za tym nie ma kleju na włosach!
Jedyny minus to jej ciałko, bo jest całkowicie sztywne. Mam w planie przesadzić ją na ciałko od MTM, myślę że jest to dobry pomysł.
Mimo tej jednej wady bardzo ją lubię. Jest niezwykle fotogeniczna, co na pewno wykorzystam nie raz :)

poniedziałek, 2 września 2019

Kelly Club 5 Playground Bunch 2005 i Kelly Spongebob Squarepants and Patrick Star 2004

Kelly są naprawdę słodkie, to fakt. Jestem miłośniczką ich starszych wersji, ale posiadam także dosyć sporo lalek wyprodukowanych po 2000 roku. Jednymi z nich są te dwa urocze maluchy, które przygarnęłam dzięki fejsbukowej grupie.
Najbardziej urocza i dziewczęca wydaje się być Kelly z serii Spongebob Squarepants and Patrick Star 2004. Ma niezwykle delikatny makijaż i uroczą twarzyczkę. Po zrzuceniu kostiumu Kanciastoportej gąbki morskiej wygląda o niebo lepiej. Na szczęście Kelly przyszła do mnie bez swojego żółtego wdzianka. Na zdjęciach prezentuje się mega cukierkowo :)

 
Z kolei lalka z serii    Kelly Club 5 Playground Bunch 2005 ma uśmiech typowej łobuziary. Kupiłam ją dlatego,że w tamtym momencie nie miałam ani jednej rudej lalki w swojej kolekcji. Ma swoje oryginalne ubranko i buciki :) Mamchyba słabość do rudych i piegowatych lalek bo oprócz niej do mojej kolekcji dołączyły jeszcze dwie, ale już w dorosłej wersji.
Chciałabym uzbierać resztę Kelly z tej serii. 
A wam jak podobają się maluchy?

czwartek, 29 sierpnia 2019

Podsumowanie wakacji!

 Wszystko o dobre musi się kiedyś skończyć. Niestety wakacje też. Ja jak na razie korzystam z ciepłych dni, chociaż niewiele już ich zostało. Wakacje minęły mi bardzo intensywnie, ale znalazłam sporo czasu na lalkowanie. W mojej kolekcji pojawiło się pare nowych osobowości. Udało  mi się zrobić nawet dwa rerooty, teraz wezmę się za fryzurę Baśki z wymiany :)
Mam wenę na robienie lalkowych włosów. W kolejce ustawiły się kolejne trzy Barbie. Ostatnio przyniosłam do domu zniszczoną Shopping Fun Barbie and Kelly i  będę miała przy niej sporo pracy. Dużo lalkowych projektów mam wstrzymanych, bo ciuszki i inne akcesoria jeszcze do mnie nie przyszły.

Te wakacje były naprawdę produktywne pod względem fotografowania. Między innymi powstała ta mini sesja z udziałem Allyson. Jak na ten czas jestem ze zdjęciami sporo postów do przodu. Efekty możecie zobaczyć już za niedługo.
Co do Allyson, to pomysł na sesję już dawno pojawił się w mojej głowie. Kapelutek dorwałam na targu a sukienkę zamówiłam na Ali. Jedynym minusem jest dosyć spory dekold.
 A jak wam minęły wakacje? :)

środa, 14 sierpnia 2019

Sindy Pedigree po reroocie ;)

Wzbraniałam się przed tą lalką, oj wzbraniałam. Na początku Sindy wcale mnie nie interesowały, jednak z biegiem czasu mój gust się odrobinę zmienił.
Któregoś dnia przytargałam pewną blondi z resztkami włosów na głowie. Z miejsca nadawała się do rerootu...
Chwila moment... przecież reroot to nie moja bajka. Robiłam go zaledwie dwa razy i za każdym okazał się klapą. Postanowiłam dać sobie ostatnią szansę i jazda!
Wybrałam trochę ciemniejszy odcień blondu, niż lalka miała w oryginale. Włosy kupiłam w sklepie z akcesoriami do włosów, chociaż jakość nie powala. Są strasznie twarde, już u chińczyka można znaleźć lepsze :)

Tworzenie nowej fryzury Sindy zajęło mi kilka dni, jednak muszę przyznać że efekt jest zdumiewający. Co z tego że brakło mi włosów.Ale udało mi się zrobić tak by nikt tego nie widział. Sukienkę kupiłam na Ali specjalnie dla tej lalki. Z początku miała mieć całkiem inny image, ale tamten strój jakoś mi do niej nie pasował.
Bardzo się cieszę że udało mi się odnowić tą lalkę, chociaż nie było łatwo. Dużo czasu zajęło mi doprowadzenie do stanu używalności :)
Tak lalka prezentowała się po przyniesieniu do domu. Zdjęcie może nie jest jakoś mega dobre , ale idealnie prezentuje fryzurę Sindy sprzed rerootu.

czwartek, 1 sierpnia 2019

Nie taki Chińczyk straszny...

Jeszcze niedawno wzbraniałam się przed zakupami na Aliexpress. Postanowiłam założyć tam konto, bo skusiły mnie rzeczy dla lalek o które na polskim rynku ciężko.
Na pierwszy rzut poszły ciałka. Jedno kupiłam dla Mavis bo pozazdrościła Allyson obitsu. Już od dłuższego czasu planowałam przesadzić ją na coś lepszego, bo wkurzały mnie jej odpadające nogi.
Łącznie z przesyłką zapłaciłam za nie ok 70 zł. Paczka przyszła po niecałych dwóch tygodniach.
 Nie jest to obitsu ale coś bardzo podobnego. Wymagało usztywnienia za pomocą pianki. Mam  problem z lekko latającą głową lalki, ale na pewno znajdę na to sposób. Tymczasowo dobrze spisuje się gumka recepturka
 Wrzucam tutaj porównanie ze stockiem, tak dla ciekawskich :) Ogółem ciałko od Chińczyka jest dużo bardziej proporcjonalne niż to Pullipowe. Ma także dużo większy zakres możliwości. Miałam wątpliwości co do dłoni bo bałam się że będą wyglądać na męskie, ale wszystko pięknie się ze sobą komponuje. Po za tym jest ładniej wykończone, nie widać łączeń na korpusie przez co wygląda bardzo realistycznie.
 Nawet kolor pasuje idealnie. Od razu  lepiej pracuje się z lalką. Nawet Mavis jakoś tak lepiej pozuje :) Niestety buty i skarpetki zrobiły się na nią za małe więc zmieniłam jej lekko stylówkę. Z pasiastej spódnicy przerzuciła się na pasiaste getry, które dostałam razem z Allyson
Link do ciałka na Ali

Ariel od Disney Store

Do tego postu jak i do zdjęć podchodziłam dwa razy. Pierwsze podejście wyszło tragicznie. Zdjęcia były robione na szybko i nie wyszły tak ja...